Listy nie napisane
Sunday, August 12, 2012
Tuesday, August 7, 2012
Kiedy mnie już nie będzie
Agnieszka Osiecka, muzyka: Seweryn Krajewski, 1980
Przejmujacy tekst o porzuceniu i zapomnieniu, odejsciu - od ukochanej, czy od zycia (niewielka to roznica). Niesamowicie smutne, szczery do bolu wyznanie, melancholijny glos Krajewskiego.
http://www.youtube.com/watch?v=iCgxQxqykZE
Siądź z tamtym mężczyzną
Twarzą w twarz,
Kiedy mnie już nie będzie,
Spalcie w kominie
Moje buty i płaszcz,
Zróbcie sobie miejsce...
A mnie oszukuj mile
Uśmiechem, słowem, gestem,
Dopóki jestem... dopóki jestem...
Płyń z tamtym mężczyzną
W górę rzek,
Kiedy mnie już nie będzie,
Znajdźcie polanę,
Smukłą sosnę i brzeg -
Zróbcie sobie miejsce...
A mnie wspominaj czule,
Że mało tak się śniłem,
A przecież byłem... no przecież byłem...
Dziel z tamtym mężczyzną
Chleb na pół,
Kiedy mnie już nie będzie,
Kupcie firanki,
Jakąś lampę i stół,
Zróbcie sobie miejsce...
A mnie bezczelnie kochaj,
Choć smutne śpiewki przędę,
Bo przecież będę... no przecież będę...
Krajewski śpiewa o mężczyźnie, ale równie dobrze można zamienić w tekscie mężczyznę na kobietę. Jak napisala sama Osiecka "każdy z tekstów był leciutko tylko
zaszyfrowanym listem czy zwierzeniem, czy wręcz ankietą osobistą." Co bylo impulsem do napisania tego tekstu?
Ale Krajewski nie śpiewa ostatniej zwrotki. Bo ta kompletnie burzy cala logike wiersza. Happy end, jak w amerykanskim filmie, istnienie po odejściu - co to ma znaczyć? Będe czy tez nie będe?
Jak to w koncu z tym bylo? Kto dał impuls dla tego wiersza? Czy Osiecka rzeczywiscie napisala ostatnią zwrotkę?
Niestety, trudno na te pytania jednoznacznie odpowiedzieć, nie myślę że wiedzą to badacze Osieckiej... choć wydano już nawet zbiór naukowych analiz "Agnieszka Osiecka o kobietach, mężczyznach i świecie" w 2003. Piosenkę analizuje krótko opracowanie Katarzyny Kratiuk (praca licencjacka na internecie), ale nie ma tam też odpowiedzi.
Piosenka zostala nagrana w 1980 dla Trójki. W tymże roku Osiecka rozstała się z męzem - sidemioletnia córka Agata została z nim. Najprawdopodobniej to właśnie rozstanie z córką dało impuls tekstowi...
Ale nie jest to takie istotne, piosenka oddaje uniwersalny smutek i ból rozstania który każdy kiedys przeżywa...
Monday, August 6, 2012
The end which is the beginning
Koniec z pisaniem majli! Ale nie koniec z pisaniem.
I am done with writing mails. But I can't stop writing, just for myself. Even if nobody will ever read.
I will still write, not mails but this blog.
As a way not to loose my mind, after loosing my dear correspondent.
Eventually, I may regain my peace of mind.
Subscribe to:
Comments (Atom)
